DIY: Girlanda-proporczyki

10:26:00

Chodziła za mną ta girlanda już tak długo, że aż mi się któregoś razu przyśniła. A jak się przyśniła, to nie było mocnych, trzeba było ją uszyć! 

Połączenie moich superwprawnych rączek i wrodzonego (odziedziczonego?) talentu krawieckiego dało efekt...hmm...sami zobaczcie!

Strasznie mnie ta girlanda cieszy! A Wy co sądzicie??



A skoro to DIY, to o procesie tworzenia słów kilka musi paść :)

Zaczęłam od szablonu - z kartonu wycięłam trójkąt równoramienny, mój miał podstawę o długości 16cm i wysokość około 20cm.
Następnie odrysowałam go 70 razy na tkaninie... a dokładniej 7 razy na pięciu rodzajach tkaniny, bo tkanina złożona była na pół, żeby za jednym zamachem wyciąć dwa trójkąty. Dlatego warto złożyć tkaninę wzorem (prawą stroną) do środka.

Dalej było żmudne cięcie, jeszcze bardziej żmudne zszywanie, przewracanie na prawą stronę (za pomocą pałeczki od chińszczyzny) i prasowanie, aż w końcu powstały upragnione trójkąciki:






Finalny krok to połączenie wszystkiego w całość, czyli przyszycie lamówki - wyszło mi tego prawie siedem metrów, więc nietrudno policzyć, że łącznie to 14 metrów szwu... Uff!




Jak to mówią, koniec wieńczy dzieło :) (w wersji roboczej):






...i w miejscu docelowym:




To jak, szyjecie swoje?

You Might Also Like

3 komentarze