Balkonove historie: mały balkon w roli głównej

10:27:00

Kochani, bez zbędnych ceregieli zapraszam Was do naszej miejskiej oazy :) Ogród botaniczny to to nie jest, zgubić się też nie da, bo ma zaledwie parę metrów kwadratowych, ale i tak miło tam siąść po całym dniu  napić się wina herbaty.

Dodam może jeszcze, że mini-drabina to moja wariacja na temat pomysłu Doroty, o którym przypomniałam sobie, patrząc na resztki desek i listew, które zostały mi po innych projektach. Czyli prawdziwe coś z niczego :)

A skoro już o czymś z niczego mowa, to jeszcze wspomnę, że goździki wsadziłam do puszek po mleku dla dziecka. Oczywiście, potraktowanych farbą w sprayu :) Tanio, praktycznie i całkiem chyba ładnie.

Ok, już nie gadam, tylko zapraszam!




































You Might Also Like

8 komentarze

  1. Poproszę dwie kawusie i jestem za 5 minut!! :) super, wydzielona strefa odpoczynkowa, miejsce na mini szklarnie i roślinki. Funkcjonalnie :)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawki stygną, a ja czekam :)
      Dziękuję!

      Usuń
  2. Bardzo tu przyjemnie u Ciebie. A goździki świetne:) Tu mogłabym się zrelaksować! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3 Z niecierpliwością czekam na wieczór :)

      Usuń
  3. Fajnie urządzony balkon, dobrze wykorzystana przestrzeń.

    OdpowiedzUsuń