DIY: Pompony z tiulu

11:35:00



Od momentu, w którym dowiedziałam się, że Zośka będzie Zośką (a nie Piotrusiem czy innym Stasiem), wiedziałam, że w jej pokoju MUSZĄ pojawić się pompony z tiulu.



Tak, wiem, zaraz odezwą się głosy, że to siedlisko kurzu, ale pompony z tiulu są taaakie śliczne... A poza tym, zawsze można je wyprać.

Inspiracji szukałam długo, bo chciałam, żeby były idealne. Garść poniżej:

pic name pic name pic name


Eksperymentowałam trochę z szerokością tiulu, ilością nawinięć, samą metodą. Poniżej przepis na dosłownie kilkuminutowe i efektowne pompony :)

Czego potrzebujemy:
1. Szablon - szczegółowy opis poniżej
2. Nożyczki
3. Tiul - testowałam różne szerokości i najlepiej sprawdził się ten o szerokości 30 cm - jedna rolka - jeden pompon



Jak zrobić szablon?
Do tego celu potrzebujemy kartonu, długopisu, nożyczek i dwóch przedmiotów, od których odrysujemy koła (mniejsze i większe). Ja użyłam miski o średnicy ok. 20 cm i kieliszka o średnicy 4 cm.
Odrysowujemy większe koło, wycinamy je, a następnie składamy na pół.
W tak złożonym kole wycinamy półokrąg (tutaj przyda się nam mały kieliszek).
Dla wygody dalszej pracy warto zrobić wzdłuż zgięcia, od strony mniejszego koła małe, jednocentymetrowe nacięcia (po obu stronach)


Szablon jest - zaczynamy pracę nad pomponem :) Na początek odcinamy około 30 cm tiulu, który później posłuży nam do związania pompona. Zamiast tiulu, możemy użyć na przykład wstążki. Tiul wsuwamy w nacięcia w szablonie, dokładnie tak, jak na zdjęciu poniżej:



I wreszcie nawijanie - zaczynamy od prawej strony i nawijamy tiul na szablon. Dobrze byłoby, gdyby udało nam się równomiernie rozłożyć tiul. Wtedy pompon będzie symetryczny i kształtny. 



Gdy nawiniemy już całą rolkę tiulu, możemy wykorzystać ten kawałek, który zaczepialiśmy o szablon - należy go związać, maksymalnie ciasno. Szablon się trochę wygnie, ale to absolutnie nic nie szkodzi.


Kolejny krok to cięcie. Wsuwamy ostre nożyczki w szczelinę pomiędzy dwoma warstwami szablonu i tniemy po całym półokręgu:

Voila! Pompon gotowy - wystarczy go teraz trochę nastroszyć, wyrównać tam, gdzie "uciekły" nam nożyczki i już!

Tak mi się spodobało robienie pomponów, że trochę się zapomniałam i zrobiłam ich aż siedem.  Doczepiłam do nich tasiemki i powiesiłam w pokoju Zośki Wyglądają tak, ale czuję, że to nie jest ich ostateczne miejsce przeznaczenia... :)




You Might Also Like

0 komentarze